CZAS WOLNY - Podróże i wypoczynek
Czy gdyby przed 600 laty rybacy nie złowili Zielenicy i nie zamknęli jej w kościółku w Trzęsaczu, to przepiękna gotycka świątynia oddalona od brzegu o 2 km nadal zachwycałaby swym urokiem? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że z roku na rok morze wdziera się coraz dalej na ląd. A tajemnicze ruiny zawieszone na klifowym brzegu w Trzęsaczu są tego dowodem.
Wybierając się nad polskie morze, na jego zachodnie wybrzeże, warto poznać tajemnice sprzed wieków… Zapraszamy na Wolin, na największą polską wyspę.
To właśnie przebywając na niej możemy obserwować niesamowite zjawisko – wchłaniania lądu przez morze. Przykładem mogą być tajemnicze ruiny wznoszące się tuż nad brzegiem morza w Trzęsaczu. Niewielu wie, że to pozostałość po wzniesionym przed wiekami gotyckim kościółku.
Jak podają historyczne źródła wzniesiono go na najwyższym w okolicy wzgórzu oddalonym o 2 km! od brzegu Bałtyku. Przez lata morze wdzierało się coraz dalej na ląd i dziś już wiadomo, że pokonało dystans 2000 tysięcy metrów, by wedrzeć się na teren świątyni. W 1750 roku kościół od morza dzieliła już granica 50 metrów, a niespełna sto lat później jedynie 5. W 1874 roku (obserwując zjawisko zbliżania się morza i niebezpieczeństwo zeń wynikające ) świątynię zamknięto, a jej wyposażenie przeniesiono do katedry w Kamieniu Pomorskim. W 1900 roku morze tak podmyło urwisko, że nastąpiła katastrofa. Do morza runął narożnik kościoła, a następnie jego północna ściana.
Od tego czasu morze co kilkanaście lat zabierało kolejne fragmenty świątyni. To, co pozostało jeszcze dziś na urwisku, jest to ostatnia ściana świątyni – południowa. Tą pewnie niedługo morze także wchłonie, by dopełniła się legenda… Jaka? Otóż jak mówią rybacy, podobno świątynia znika z ziemi, gdyż Bałtyk postanowił zemścić się za wydarzenie sprzed ponad 600 lat.
Wówczas to, jak niesie wieść, rybacy z Trzęsacza, pojmali w sieci boginię morza – Zielenicę. A proboszcz z malowniczego kościółka zamknął ją w świątyni, aby ją ochrzcić. Ta jednak zmarła z tęsknoty za morzem i została pochowana na przykościelnym cmentarzu. Wówczas to Bałtyk, jak przystało na zrozpaczonego ojca, zaczął się mścić i postanowił sprowadzić zwłoki córki do ukochanej przez nią wody. I przez stulecia pokonywał dystans 2 kilometrów po to, by zabrać do siebie ukochaną córkę. Podobno dlatego świątynia w Trzęsaczu przestała istnieć…
Tyle legenda. A każdy, kto regularnie jeździ nad Bałtyk, zwłaszcza w to samo od lat ukochane miejsce, doskonal widzi jak żywioł wody coraz bardziej wdziera się na ląd. Ale morze nie tylko zabiera ląd, oddaje nam też piękne plaże. Wraz z obserwacją wdzierania się wody na ląd zauważono, że żywioł rekompensuje to nam powiększając plażę w Międzyzdrojach. W tym bowiem wolińskim miejscu plaża jest z roku na rok szersza i piękniejsza…
| « poprzednia | następna » |
|---|
Poznaliśmy już wszystkich kandydatów do Oscara. Jest wśród nich wstrząsający film „Pogorzelisko“, docen...
Więcej
Witajcie w półświatku Melbourne, gdzie rośnie napięcie pomiędzy niebezpiecznymi przestępcami i równie nie...
Więcej
28 listopada na warszawskim Torwarze (ul. Łazienkowska 6a) odbędzie się Turniej Piłkarski „Twoja Krew – M...
WięcejWartą ponad 60 mln zł diamentową ekspozycję najpiękniejszej biżuterii oglądać można do 7 grudnia w Warsza...
WięcejKuchnia meksykańska to ogromna różnorodność przypraw, smaków i aromatów. Kojarzy się ze słońcem i intensy...
Więcej
Każdy kto kocha taniec lub kończy kurs tańca, prędzej czy później staje przed dylematem - i co dalej, gdz...
Więcej