LOOK - Pielęgnacja

Zimowy czas to doskonały moment na skorzystanie z bogatej oferty zabiegów rozgrzewających, oferowanych w salonach kosmetycznych. Tego rodzaju działania pobudzają krążenie krwi i limfy, regenerują organizm i oczyszczają z toksyn. Ponadto kosmetolodzy zalecają skorzystanie w tym okresie z zabiegów inwazyjnych (lasery, mikrodermabrazja, kwasy).

Gabinety kosmetyczne i spa posiadają bogate oferty wszelkiego rodzaju zabiegów rozgrzewających na twarz i ciało. Możemy zafundować sobie peelingi rozgrzewające wykonywane w kapsule spa. Popularne są również masaże gorącymi stemplami, które rozluźniają mięśnie, pobudzają krążenie, stymulują organizm do regeneracji oraz łagodzą ból.

 

Coraz częściej stosowane są również zabiegi łączone, np. peeling na bazie cynamonu wraz z masażem gorącymi kamieniami oraz maską z zielonej herbaty, albo peeling solny z  masażem steplami ziołowymi. Tak silnie rozgrzewające zabiegi oczyszczają nasz organizm, relaksują i pięknie wygładzają skórę. Możemy także połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli zafundować sobie zabieg o działaniu antycellulitowym na ciepło. Z tego typu, najbardziej popularny jest zabieg guam, który powoduje miejscowe rozgrzanie skóry, co jest pozytywnym zjawiskiem wskazującym na przyspieszone spalanie komórek tłuszczowych. Ten błotny koncentrat działa wyszczuplająco – redukuje pomarańczową skórkę i zapobiega odkładaniu się tkanki tłuszczowej.
Rozgrzewające zabiegi możemy sobie sami przyrządzić w domu. Najbardziej popularne i nie wymagające długich przygotowań są kąpiele i peelingi. Te z dodatkiem cynamonu i goździkami, rozgrzewają zmarznięte ciało, rozluźniają usztywnione mięśnie. Nie są jednak wskazane dla osób z pękającymi naczynkami, chorobami układu krążenia i dla kobiet w ciąży.


Obecny czas sprzyja także zabiegom o charakterze inwazyjnym. Polecane są wszelkiego rodzaju peelingi, kwasy, mikrodermabrazja i podobne zabiegi o działaniu głęboko złuszczającym.
Jeśli chodzi o kwasy, adekwatne do obecnej pory roku są kwasy owocowe, czyli alfahydroksykwasy. Z tego gatunku bardzo bezpieczny jest kwas glikolowy, który nie wywołuje uczuleń. Poza tym nawilża naskórek, złuszcza zrogowaciałą warstwę skóry i przyspiesza produkcję kolagenu. Zabieg doskonale wpisuje się w sezon jesienno-zimowy, kiedy słońca mamy już niewiele. Cera pielęgnowana kwasami nie powinna być wystawiana na działanie słońca czy solarium.


Mikrodermabrazja (podobnie jak kwasy owocowe) jest zabiegiem bezpiecznym i nie uczulającym. Prowadzi do głębokiego złuszczenia naskórka za pośrednictwem diamentowej głowicy działającej na podciśnieniu. W ten sposób pobudzona zostaje synteza kolagenu i elastyny, co daje doskonałe efekty odmładzające skórę.  Złuszczanie następuje stopniowo dlatego nie ma niebezpieczeństwa zbyt głębokiego lub nierównomiernego złuszczania ani powstania blizn.


Ponadto wskazane są wszelkie zabiegi liftingujące – mechaniczne bądź laserowe. Skoro jesteśmy przy laserze, warto zaznaczyć, że w tym czasie jest on niemal wskazany (IPL, lasery frakcyjne – Fraxel, Mosaic, peeling laser erbowy). W tym okresie można bowiem podjąć działania mające na celu leczenie naszych problemów skórnych tj. przebarwienia, rozszerzone naczynka. Można też śmiało zaplanować serię zabiegów przeciwdziałających starzeniu się skóry. Przeprowadza się je zwykle przy użyciu różnego rodzaju laserów o dużej mocy. Z tego względu nie wolno się opalać w solarium (bo na zewnątrz i tak nie ma warunków) przez kilka tygodni przed, pomiędzy i po serii zabiegów.


www.bodyclinic.pl